Poniedziałek IV Tygodnia Zwykłego

1.02.2010

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Uzdrowienie opętanego. (Mk 5,1-20)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć opętanego przed Jezusem, jak biegnie, oddaje pokłon i krzyczy. Zobaczyć świnie, usłyszeć egzorcyzm Jezusa i stado świń wpadające w jezioro. Widzieć reakcję mieszkańców, widzieć opętanego, który został uwolniony od złych duchów. Słyszeć jego rozmowę z Jezusem.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym liczył się z mocą złego ducha.
Punkt 1. „Zaklinam Cię na Boga, nie dręcz mnie”. Opętany odstraszał wszystkich, wrzeszczał wniebogłosy, ale zły duch zamieszkujący w jego ciele bał się Jezusa. Im bliżej Jezusa jestem, jeśli On jest we mnie, zły duch będzie się bał kontaktu ze mną. Będzie czekał, aż Jezusa opuszczę, choćby na chwilę, aby zaatakować. Poproszę, bym nigdy nie odłączył się od Jezusa.
Punkt 2. „Strach ich ogarnął”. Mimo że opętany budził przerażenie, to większy strach ludzi ogarnął, gdy zobaczyli go zdrowego. Prosili Jezusa, by odszedł stąd. Jeden człowiek został uwolniony, ale 2000 świń poszło na straty. Walka ze złym duchem ma swoją cenę. Nieraz człowiek wybiera tolerowanie diabła za parę złotych. Czy jestem gotowy na walkę ze złym duchem za każdą cenę?
Punkt 3. „Wracaj do domu, do swoich, i opowiadaj im wszystko, co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą”. Opętany chciał iść za Jezusem, ale Jezus go nie przyjął. Pozostawił go wśród swoich, aby tam głosił Boga bogatego w miłosierdzie. Czy myślałem o tym, że niekoniecznie muszę porzucać swoje miejsce i ludzi, aby głosić Ewangelię? Jezus może chcieć mnie u swoich…
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o odczytanie swojego powołania.
- podziękować za bliskość z Jezusem.
- powierzyć się Matce Najświętszej, napełnionej Duchem Świętym.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

IV Niedziela Zwykła

31.01.2010

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Jezus w Nazarecie. (Łk4,21-30
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć reakcję Żydów na słowa Jezusa, podziw dla Jego mowy. I gniew, gdy mówi rzeczy dla nich niewygodne. Zobaczyć jak Go wyrzucają z miasta, chcą zrzucić z góry. Jak oddala się idąc pomiędzy nimi.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym miał odwagę słuchać słów prawdy.
Punkt 1. „Wszyscy przyświadczyli Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego”. Jezus pięknie czytał i przemawiał. Słuchacze pozostali pod urokiem Jego mowy. Jednak nie dowierzali, że tak może mówić jeden z nich, który niczym się nie wyróżniał, gdy wśród nich mieszkał. Czy może być coś dobrego z Nazaretu? Sami mieszkańcy chyba wierzyli w tę opinię. Jak oceniam ludzi? Po ich mowie, inteligencji, wyglądzie? Czy jestem otwarty na ich wartość, czy też próbuję zaszufladkować w pewnej kategorii? Czy mnie ktoś kiedyś próbował zaszufladkować?
Punkt 2. „Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem”. Gdy Jezus mówi, że cudu nie można w Nazarecie dokonać, bo podchodzą do niego z niedowierzaniem, reakcja ludzi przeraża. Wpadają w furię, bo Jezus powiedział coś, co dotknęło ich pychy. Jak ja reaguję, gdy dotknie ktoś mojego ego? Czy to jest gniew? Czy jest odwet? Czy ucieczka i zamknięcie się w sobie? Dlaczego tak bronię się przed prawdą?
Punkt 3. „On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się”. Rodacy Jezusa byli tak wściekli, że chcieli Go zabić. Jezus jednak pozostał wolny nawet wobec groźby śmierci. Oddalić się od ludzkiego gniewu, który nie potrafi nic zrozumieć. Gdy mnie dotyka czyjś atak i gniew, jak się zachowuję? Czy idę na wojnę z odwetem? Czy staram się oddalić?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o umiejętność przyjęcia prawdy o sobie.
- podziękować za opanowanie w chwilach gniewu.
- powierzyć się Matce Najświętszej, cichej i pokornej Służebnicy Pańskiej.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

Sobota III Tygodnia Zwykłego

30.01.2010

Ewangelia dnia: Burza na jeziorze. (Mk 4,35-41)
Patrz: wprowadzenie do rozmyślania na 12 Niedzielę Zwykłą (21.06.2009)

Piątek III Tygodnia Zwykłego

29.01.2010

Ewangelia dnia: Przypowieść o zasiewie. Przypowieść o ziarnku gorczycy. (Mk 4,26-34)
Patrz: wprowadzenie do rozmyślania na 11 Niedzielę Zwykłą (14.06.2009)

Wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, kapłana i doktora Kościoła

28.01.2010

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Przypowieść o lampie. Przypowieść o mierze. (Mk 4,21-25)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć lampę na świeczniku rozświetlającą dom.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym dobrze słuchał.
Punkt 1. „Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw”. Lampa jest od tego, aby świecić. Czy ja świecę, czy chowam swoje światło? Czy w ogóle uważam, że świecę? Czego mi brak, abym świecił? Świecił będę również wtedy, gdy się przyznam do tego, czego mi brak przed drugim człowiekiem. Na tyle jesteśmy ciemni wewnątrz, na ile jesteśmy skryci. Czy pragnę otwartości nawet jeśli dotyczy ona moich słabości?
Punkt 2. „Uważajcie na to, czego słuchacie”. Może się wydawać, że wszystkiego warto spróbować, wszystkiego warto słuchać. Jednak to, czego i kogo słucham jest ważne. Bywa, że to czego słucham mnie niszczy. Czy kiedyś ktoś zatruł mnie swoim słowem? Poproszę, abym słuchał tylko dobrych dla mnie słów…
Punkt 3. „Taką samą miarą jaką wy mierzycie odmierzą wam i jeszcze wam dołożą”. Jaką miarą odmierzam człowieka? Miarą miłosierdzia czy bez litości? Jaką miarą chciałbym, aby mnie oceniano?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o dar słuchania.
- podziękować za światło, które Jezus wszczepił we mnie.
- powierzyć się Matce Najświętszej, słuchającej Słowa Bożego.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

Wspomnienie bł. Jerzego Matulewicza, biskupa

27.01.2010

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Przypowieść o siewcy. Cel przypowieści. Wyjaśnienie przypowieści o siewcy. (Mk 4,1-20)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć Jezusa nad Jeziorem, nauczającego w łodzi. Widzieć los ziaren rzucanych przez siewcę na drogę, skały, pomiędzy ciernie i na ziemię żyzną. Widzieć uczniów, którzy pytali Go o sens przypowieści.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym rozumiał Twoje słowo.
Punkt 1. „Uczył ich wiele w przypowieściach”. Przypowieści Jezusowe zawierają w sobie nieprzemijające prawdy podane na przykładzie życia codziennego. Czym dla mnie jest życie codzienne? Czy jest nudą i szarością, czy też odczytuję w nim „mowę Boga” do mnie? Czy ją rozumiem? Czy ktoś pomaga mi ją wyjaśniać? Czy w świetle Pisma Świętego i przypowieści uczę się odczytywać codzienność na sposób nadprzyrodzony?
Punkt 2. „A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli razem z Dwunastoma , o przypowieści”. Jezus nawet gdy opuszczały Go tłumy, nie miał spokoju. Najbliżsi zasypywali Go pytaniami o Jego naukę. Czy pytam Jezusa o sens mojego życia, o przypowieść, która wygłasza do mnie przez wydarzenia zwykłe, które spotykają mnie każdego dnia? Dlaczego nie pytam?
Punkt 3. „Nie rozumiecie tej przypowieści?”. Pewne sprawy powinniśmy rozumieć i winniśmy się wstydzić, że ich nie pojmujemy. Inne są bardziej skomplikowane i trzeba większego wysiłku, by je zrozumieć. Należy zacząć od rzeczy najprostszych. Przypowieść o siewcy jest wg Jezusa jedną z prostszych. A jednak ją wyjaśnia. Czy rozumiem tę przypowieść? Czy chcę rozumieć? Czy chcę rozumieć inne przypowieści? Czy chcę rozumieć moje życie? Czy je rozumiem?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o rozumienie Jezusowego słowa.
- podziękować za Jezusowe przypowieści.
- powierzyć się Matce Najświętszej, słuchającej Słowa Bożego.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

Święto ŚŚ. Biskupów Tymoteusza i Tytusa

26.01.2010

Ewangelia dnia: Wysłanie siedemdziesięciu dwóch (Łk 10,1-9)
Patrz: wprowadzenie do rozmyślania na Wspomnienie św. Teresy od Dziesiątka Jezus, dziewicy i doktora Kościoła (1.10.2009)