Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

8.12.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Zwiastowanie. (Łk 1,26-38)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Maryję zmieszaną słowami Gabriela, słyszeć jej słowa: Oto ja służebnica Pańska.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym chciał wypełniać Twoją wolę.
Punkt 1. „Ona zmieszała się na te słowa”. Maryja czuję się zażenowana słowami, które słyszy od anioła. Jej pokora ujawnia się w tak dyskretny sposób. Anioł to widzi, reaguje uspokajającymi słowami. Jak chcę być pokorny? Dyskretnie czy aby to było widoczne? Pokora jest tylko dyskretna. Pycha chce się pokazać. Poproszę Matkę Najświętsza o jej pokorę…
Punkt 2. „Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego osłoni cię”. Wielkie sprawy Boże dzieją się przez Ducha Świętego. Maryja nie uzyskuje na swoje wątpliwości odpowiedzi, która by coś praktycznie wyjaśniała ludzkiemu rozumowi. Dostaje odpowiedź do kolejnego zaufania. Bóg jednakże uspokaja ją przez swojego posłańca. Jakich ja chcę odpowiedzi na moje wątpliwości? Jaką wątpliwość dotyczącą woli Bożej miałem ostatnio? Co usłyszałem odnośnie jej na modlitwie? Czy oczekiwałem słów, które zaspokoiłyby moje ludzkie, rozumowe dociekanie? Czy dałem szansę Bogu, by odpowiedział we właściwy sobie sposób?
Punkt 3. „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa”. Oto słowa wielokrotnie przytaczane jako wzór odpowiedzi na Boże wezwanie. Jakie są moje słowa na Bożą wolę? Muszę? Czy na pewno ja? Dlaczego mi to robisz? Po co to wszystko? Nie da się inaczej? Oto ja służebnica Pańska… a ja?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o dar wypełnienia woli Boga.
- podziękować za przykład Maryi.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Niepokalanie Poczętej.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

Wspomnienie św. Ambrożego, biskupa

7.12.2009

1. Stanąć w obecności Bożej:
Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Uzdrowienie paralityka. (Łk 5,17-26)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć ludzi niosących paralityka, wychodzących na dach. Widzieć spuszczane łoże z paralitykiem przed Jezusa. Widzieć Jezusa, słyszeć Jego słowa. Widzieć faryzeuszy i ich myśli. Widzieć paralityka, który chodzi. Zobaczyć ludzi, których ogarnęło zdumienie.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym dziwił się Twojemu miłosierdziu.
Punkt 1. „Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim”. Paralityk nie może sam przyjść do Jezusa, aby prosić o uzdrowienie. Czynią to inni ludzie. Czy znam stan paraliżu? Kiedy jestem jakby sparaliżowany, że nie mogę nic zrobić? W jakiej dziedzinie? Przed kim, w jakiej sytuacji? Jak się wtedy czuję? Czy chciałbym pomocy?
Punkt 2. „On widząc ich wiarę, rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy”. To co najbardziej człowieka paraliżuje to grzech. Nie widzą tego zapewne ci, co go przynieśli, sam sparaliżowany, a także faryzeusze. Czy ja widzę jak grzech paraliżował moje życie? Czy dałem sobie radę? Kto mi pomógł przyjść do Jezusa? Czy potrafiłbym pomóc komuś sparaliżowanemu przez grzech? Czy mam taką wiarę?
Punkt 3. „Przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj”. Sparaliżowany oprócz tego, że dostał odpuszczenie grzechów, dostał także władzę nad swoim ciałem. Wielbił Boga za te dary. Przedziwne to były rzeczy. Czy bardziej dziwne było uzdrowienie czy odpuszczenie grzechów? Jakże przedziwną sprawą jest przebaczenie w sakramencie pokuty. Czy dziwię się temu, co dzieje się w czasie spowiedzi? Czy oczekuję uzdrowienia widocznego, widocznej poprawy mojego postępowania, a nie dziwię się temu, że mimo wszystko Bóg mi ciągle przebacza? Poproszę takie zdziwienie?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o zdziwienie nad darem przebaczenia.
- podziękować za ostatnie rozgrzeszenie.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Uzdrowieniu chorych.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

II Niedziela Adwentu

6.12.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Jan Chrzciciel. (Łk 3,1-6)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć Jana nad Jordanem jak wzywa do nawrócenia.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, o Twoje słowo dla mnie.
Punkt 1. „Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara… skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni”. Ewangelista określa szczegółowo czas, w którym Jan otrzymał słowo od Boga. Dzisiaj kalendarz i zegar jeszcze bardziej precyzyjnie określa moment czasu, w którym się znalazłem. Jestem nikim w porównaniu z władcami tego świata. Jan również był nikim. Czy chcę, aby Bóg dał mi słowo, dzisiaj, teraz? Czy chcę otrzymać od Niego słowo? Jestem na marginesie życia, na pustyni? Tam właśnie Jan otrzymał słowo…
Punkt 2. „Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów”. Jan poszedł za słowem. Nie była to łatwa droga. Trzeba było wzywać do nawrócenia. Poszedł, nie tak jak Jonasz, który uciekł. Jakie słowo chciałbym ja otrzymać? Jakiego nie chciałbym? Może otrzymałem jakieś słowo w ostatnich dniach, miesiącach? Co się z nim stało? Co z nim zrobiłem? Gdzie poszedłem?
Punkt 3. „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane…”. Droga moja ma być prosta. Słowo od Boga jest proste. Góry, które mamy wyrównać to nasza pycha, doliny, które mamy zasypać to nasza małoduszność i lenistwo, to lęk, który wzrastając prowadzi do zwątpienia. Czy góry wydają mi się tak wielkie, że nie do wyrównania? Czy doliny wydają mi się tak głębokie, że nie do zasypania? Lecz słowo Pana mówi: przygotujcie drogę Panu… czy zacznę na nowo?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o słowo od Boga.
- podziękować za proroka Jana Chrzciciela.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Królowej Proroków.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić

Sobota I Tygodnia Adwentu

Ewangelia dnia: Uzdrowienie chorych. Wybór dwunastu. (Mt 9,35-10,1.5.6-8)
Patrz: Wprowadzenie do rozmyślania na Wtorek 14 tygodnia Zwykłego /7.07.09/

Piątek I Tygodnia Adwentu

4.12.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Uzdrowienie dwóch niewidomych. (Mt 9,27-31)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć niewidomych idących za Jezusem, słyszeć ich wołanie. Zobaczyć jak wchodzą do domu i Jezus dotyka ich oczu.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym pozwolił Ci się dotknąć.
Punkt 1. „Gdy Jezus przechodził szli za Nim dwaj niewidomi”. Nawet będąc niewidomym można iść za Jezusem. Czy czasem nie uważam, że nie jestem godzien podążać za Jezusem? Że jest to zbyt trudne? Że tylko zdrowi, święci mogą być blisko Niego, mogą za Nim nadążyć? Jeszcze wielu rzeczy nie wiem, nie widzę, ale mogę iść za Jezusem. Czy chcę iść?
Punkt 2. „Wierzycie, że mogę to uczynić?”. Jezus pozwala dość długo iść niewidomym za sobą nie reagując na ich wołanie. Dopiero w domu zwraca się do nich z pytaniem o wiarę. Ile czasu już idę po omacku za Jezusem? Mam do Niego o to pretensje, że nic nie widzę, a On nic do mnie nie mówi? On prowadzi mnie do domu…
Punkt 3. „Wtedy dotknął ich oczu”. Chcielibyśmy być blisko Jezusa, ale jednocześnie na dystans. Jezus dotyka oczu niewidomych, dotyka ich cierpienia. Czy pozwalam Jezusowi dotknąć mojego cierpienia? Co nim jest? Może jest ono jeszcze głęboko w sercu, nie zobaczone i nie dotknięte przez nikogo… Jak reaguję, gdy ktoś nieświadomie dotknie słowem mojego cierpienia? Czy nawet Jezusowi wstydzę się go pokazać, boję się by go dotknął?Ale dotyk oznacza uzdrowienie..
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o dotknięcie przez Boga mojego cierpienia.
- podziękować za uzdrawiającą moc Jezusa.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Uzdrowieniu chorych.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Czwartek I Tygodnia Adwentu

3.12.2009

Ewangelia dnia: Dobra lub zła budowa. (Mt 7,21.24.27)
Patrz: Wprowadzenie do rozmyślania na czwartek 12-tego Tygodnia Zwykłego /25.06.09/

Środa I Tygodnia Adwentu

2.12.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Uzdrowienia nad jeziorem. Drugie rozmnożenie chleba. (Mt 15,29-37)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Widzieć Jezusa na górze, ludzi przychodzących do niego, widzieć jak ich uzdrawia, jak łamie chleb i rozdaje.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, o zaufanie Tobie.
Punkt 1. „I przyszły do Niego wielkie tłumy”. Do Jezusa przychodziło wiele osób. I dzisiaj w każdej minucie przychodzi do niego mnóstwo osób. Ja jestem jednym z wielu, ale przecież Jezus jest mną zainteresowany i moją chorobą. Czy wierzę w to Jego zainteresowanie? Na jaką ‘chorobę’ właśnie cierpię? Czy uważam, że można nią zaprzątać głowę Mistrzowi?
Punkt 2. „Żal mi tego tłumu”. Jezus użala się nad ludźmi, którzy mogą być głodni. Sam mówił, że nie samym chlebem człowiek żyje, a jednak troszczy się także, by każdy kto przyszedł miał co jeść. Jezus troszczy się także o mnie. Troszczy się o to, bym miał co jeść. Ja mam się troszczyć o słuchanie słowa Bożego. O co się troszczę? O co wczoraj się troszczyłem? Ile uwagi poświęciłem rozmyślaniu, a ile zakupom?
Punkt 3. „Jedli wszyscy do sytości”. Jezus nakarmił tłum, tak że głód każdego był zaspokojony. Jezus daje pokarm do sytości. Jaki jest mój głód? Czego pragnę? Czy wierzę, że Bóg może zaspokoić w pełni moje pragnienia?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o zaufanie Bogu.
- podziękować za słowo Boże.
- powierzyć się Matce Najświętszej, karmicielce Jezusa.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić