Święto Narodzenia NMP

8.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Rodowód i narodzenie Jezusa (Mt 1,1-16.18-23)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć wszystkich przodków Jezusa i Maryję, Jego Matkę.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym był wdzięczny za swoich przodków.
Punkt 1. Ewangelia wg św. Mateusza rozpoczyna się od listy przodków Pana Jezusa, poczynając od Abrahama. Do jakiego pokolenia znam drzewo genealogiczne mojej rodziny? Ilu z moich przodków mogę wymienić po imieniu? Co o nich wiem?
Punkt 2. Jezus stał się człowiekiem, czyli przyjął na siebie ludzką naturę kształtowaną przez pokolenia Jego ziemskich przodków. We mnie jest cząstka tych ludzi, którzy byli ojcami, dziadkami, matkami i babkami moich rodziców, dziadków… Czy przyjmuję tę naturę, którą odziedziczyłem? Czy też odrzucam swoje ciało i charakter, bo mi coś w nich przeszkadza? Przodkowie Jezusa to nie sami święci, to ludzie z krwi i kości, którzy borykali się z grzechem i własną słabością. Jezus to wszystko przyjął. Jaki ja jestem, jak ja siebie postrzegam? Czy ja również przyjmuję wady i grzechy moich przodków?
Punkt 3. „Z narodzeniem Jezusa było tak…”. Jak było z moim narodzeniem? Czy znam historię mojego przyjścia na świat? Czy byłem chciany przez rodziców? Co mi opowiadali o moim dzieciństwie? Czy pytałem o te chwile z początków mojego życia, których nie mogę pamiętać? Czy chciałbym o to zapytać?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o wdzięczność za swoje ciało i charakter.
- podziękować za swoich przodków.
- powierzyć się Matce Najświętszej, która wydała na świat Syna Bożego.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Poniedziałek 23-ego Tygodnia Zwykłego

7.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej:
Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Uzdrowienie w szabat (Łk 6,6-11)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Jezusa nauczającego w synagodze. Zobaczyć człowieka z uschłą ręką. Usłyszeć głos Jezusa. Zobaczyć zdrową rękę.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym nie ukrywał swoich słabości.
Punkt 1. „Był tam człowiek, który miał uschłą rękę”. Ręka, dłoń jest tą częścią ciała, która również szczególnie jest odpowiedzialna za komunikację ze światem. Dzięki rękom możemy pracować, wykonywać czynności. Możemy się przywitać, objąć kogoś. Jakie są moje ręce? Pracowite czy jakby uschłe? Wyciągają się do drugiego w geście przywitania czy zaciskają się w pięść w złości na innych ludzi? Czy moje ręce potrzebują uzdrowienia?
Punkt 2. „Podnieś się i stań na środku”. Chory z uschłą ręką może po cichu liczył na cud, pewnie wstydził się swojej słabości i czekał na nadarzającą się okazję, aby zbliżyć się do Jezusa. Tymczasem Jezus wywołuje go na środek, aby wszyscy go widzieli. Jak ja bym czuł się w takiej sytuacji? Jakiej słabości się wstydzę, chciałbym, aby mnie Jezus uzdrowił, ale bałbym się postawienia na środku? „Podnieś się i stań na środku” – czy chciałbym, aby Jezus powiedział to do mnie?
Punkt 3. „Wyciągnij rękę”. Jezus działa zdecydowania idąc na konfrontację z faryzeuszami. Chory posłusznie wykonuje polecenia Jezusa i zostaje uzdrowiony. Czy i ja również chcę tak posłusznie wykonywać polecenia Jezusa? Wobec tłumu, wobec tych, którzy za chwilę będą mnie nienawidzić, bo Jezus uczynić cud, który im się nie podoba? Wyciągnij rękę, mimo że masz uschłą…
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o zaufanie Jezusowi i Jego słowom.
- podziękować za zdecydowanie Jezusa.
- powierzyć się Matce Najświętszej, której ręce dotykały Bożego Syna.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Dwudziesta trzecia Niedziela Zwykła

6.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Uzdrowienie głuchoniemego (Mk 7,31-37)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Jezusa, ludzi, którzy proszą o uzdrowienie, głuchoniemego. Widzieć gesty Jezusa, usłyszeć: Effatha.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym umiał słuchać i mówić.
Punkt 1. „Przyprowadzili Mu głuchoniemego…”. Słyszeć to jeszcze nie to samo co słuchać. Mówić to jeszcze nie to samo, co umieć coś powiedzieć. Czy potrafię słuchać drugiego człowieka? Czy jego sprawy są ważniejsze niż moje, nawet jeśli mnie irytują? Czy potrafię prosto, jasno i bezpośrednio mówić o tym, co myślę? Czy ukrywam to, co myślę? Dlaczego? Może jednak jestem głuchoniemy?
Punkt 2. „Effatha – Otwórz się”. Aby umieć słuchać i mówić, trzeba się otworzyć. Otworzyć swoje wewnętrzne ucho dla tego, co drugi chce powiedzieć. Otworzyć swoje myśli dla drugiego. Czy pragnę takiego otwarcia? Czy chcę, by Jezus mi w tym pomógł?
Punkt 3. „Dobrze uczynił wszystko, nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę”. Jezus wszystko czyni dobrze. Nawet jeśli jestem dziś głuchy jak pień na drugich, nawet jeśli nie potrafię nic powiedzieć, z tego, co w moim sercu i umyśle, to Jezus może uczynić tak, że będzie to możliwe. Poproszę, aby uczynił ten cud dla mnie.
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o umiejętność słuchania i mówienia.
- podziękować za Jezusową dobroć.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Matce cierpliwie słuchającej.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Sobota 22-ego Tygodnia Zwykłego

5.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Łuskanie kłosów w szabat (Łk 6,1-5)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Jezusa i uczniów zrywających kłosy.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, o roztropność.
Punkt 1. „Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?”. Myślenie prawne wiąże się z ciągłym pytaniem: wolno? – nie wolno? Czy żyję w takim napięciu? Czy ciągle szukam przyzwolenia na to co robię? Czy mam poczucie winy, gdy ktoś mówi, że tego nie wolno mi było zrobić?
Punkt 2. „Nawet tegoście nie czytali, co uczynił Dawid...”. Jezus ukazuje szerszą perspektywę prawa odpoczynku szabatowego. Podaje przykład biblijny, który ukazuje sytuację nadzwyczajną, w czasie której spoczynek szabatowy nie służyłby przeżywaniu pobożnemu tego dnia, ale dręczeniu zmęczonych i głodnych ludzi niepotrzebnym postem. Czy potrafię rozróżniać takie sytuacje? Jak rozwiązałem je w moim życiu? Poproszę o roztropność w odczytywaniu sensu prawa.
Punkt 3. „Syn Człowieczy jest panem szabatu”. Jezus jest panem wszystkiego. To do Niego mamy odnosić wszelkie prawa i zasady. On jest centrum wszystkiego. Dla Niego obchodzimy święta, dla Niego odpoczywamy, dla Niego pracujemy. Czy moje święto, niedziela jest dla Niego? Jeśli nie dla Niego to dla kogo?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o cnotę roztropności.
- podziękować za święta i niedziele.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Pannie mądrej.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Piątek 22-ego Tygodnia Zwykłego

4.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Sprawa postów (Łk 5,33-39)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Jezusa i faryzeuszów zadających pytania.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, ukaż mi sens tego co „nowe” i „stare”.
Punkt 1. „Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją”. Czy lubię jeść i pić? Czy lubię pościć? Czy rozumiem tych, którzy poszczą? Czy rozumiem tych, którzy jedzą i piją? Czy post jest czymś starym dla mnie? Czy korzystanie z życia jest czymś nowym dla mnie?
Punkt 2. „Nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego”. Stare i nowe jest nie do pogodzenia. Stare powinno szanować nowe, a nowe powinno szanować stare. Jestem za „starym” czy za „nowym”? Co myślę o „starym”, co myślę o „nowym”? Czy potrafię uszanować inne doświadczenie, inne pokolenie?
Punkt 3. „Stare jest lepsze”. Stare wino jest lepsze niż młode. Co ze ‘starego’ jest dla mnie lepsze? Może nic, a może wszystko? Dlaczego?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o odkrycie sensu tradycji.
- podziękować za to, co przejąłem od innych a co jest starym zwyczajem.
- powierzyć się Matce Najświętszej, Pannie czcigodnej.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego, papieża i doktora Kościoła

3.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej:
Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: Obfity połów (Łk 5,1-11)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Jezusa jak przemawia nad jeziorem i ludzie cisną się do Niego. Zobaczyć rybaków płuczących sieci, Jezusa wchodzącego do łodzi Piotra. Naucza z łodzi. Usłyszeć słowa: „wypłyń na głębię” i odpowiedź Piotra. Zobaczyć mnóstwo ryb złowionych przez rybaków. Usłyszeć słowa: odtąd ludzi będziesz łowił. Gdzie umieszczę siebie w tej scenie? Gdzie będzie mi najwygodniej?
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, abym miał odwagę pozwolić Ci wejść do mojego życia.
Punkt 1. Ludzie chcieli być blisko Jezusa, chcieli Go słuchać. Na brzegu są rybacy. Jezus wchodzi do łodzi. Wchodzi bez pytania. Prosi o odpłynięcie. Łódź to moje życie, to co robię, czym się zajmuję. Czy Jezus wszedł w moje życie? Wpuściłem Go do niego? Może wejść bez pytania… Jest Bogiem… Czy bronię się przed wejściem Jezusa do mojego życia?
Punkt 2. „Wypłyń na głębię”. Jezus zaczyna kierować łodzią Piotra. Pomimo że już nie pora na połów, pomimo że są zmęczeni, pomimo że ryb nie ma, bo przecież nic nie złowili, Jezus nakazuje płynąć. Czeka na zgodę Piotra – otrzymuje ją, jest ona wynikiem zaufania Jego słowu, nie praktyce rybackiej. Jak ja odnoszę się do słowa Jezusa, które kieruje do mnie? Czy zwycięża moje zdanie, moje zmęczenie, moje doświadczenie bezowocności swoich działań? „Na Twoje słowo zarzucę sieci”. Powiedziałem tak kiedyś Jezusowi? I co się wtedy stało? Chcę tak powiedzieć?
Punkt 3. „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. Gdy Jezus wchodził do łodzi nic nie zapowiadało kompletnej zmiany życia u Piotra. Gdy Jezus wychodzi z łodzi, Piotr jest już Apostołem. Czy rozumiem, że pozwolić Jezusowi działać w swoim życiu to zgodzić na zmianę Jego biegu i kierunku? Czy Jezus zmienił już tak moje życie? Czy może nie pozwoliłem Mu na to, bo boję się wpuścić Go do mojej łodzi?
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o odwagę, by pozwolić Jezusowi działać w moim życiu.
- podziękować za scenę ewangeliczną znad Jeziora Genezaret.
- powierzyć się Matce Najświętszej, która pozwoliła kierować swoim życiem Bogu.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.

Środa 22-ego Tygodnia Zwykłego

2.09.2009

1. Stanąć w obecności Bożej: Boże, jesteś i patrzysz na mnie, ja jestem przed Tobą.
2. Prośba do Ducha Świętego: Duchu Święty, przyjdź i ukaż mi prawdę zawartą w Słowie Bożym, które chcę dzisiaj rozważyć.
3. Przeczytać tekst: W domu Piotra. Jezus opuszcza Kafarnaum (Łk 4,38-44)
4. Modlitwa wstępna: Proszę Cię Boże, Panie mój, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Twojego Boskiego Majestatu. Amen.
5. Wyobrażenie sobie miejsca: Zobaczyć Jezusa przy teściowej Piotra, jak rozkazuje i uzdrawia, jak wyrzuca złe duchy, jak idzie na miejsce pustynne, jak ludzie próbują go zatrzymać.
6. Prośba o owoc rozmyślania: Proszę Cię, Panie, o śmiałość w kontakcie z Tobą.
Punkt 1. Szymon Piotr prosił Jezusa za teściową. Jaką mam śmiałość w proszeniu Jezusa w sprawach moich bliźnich? Czy umiem Go prosić, czy też unikam tego, nie czuję się godny, nie chcę być natarczywy?
Punkt 2. „Wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego”. Ilu jest w mojej modlitwie obecnych chorych, których zanosiłbym Jezusowi? Czy wierzę w modlitwę wstawienniczą? Czy mam tę śmiałość, by „nękać” nią Jezusa?
Punkt 3. „Tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego, chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich”. Czy chciałem Jezusa zatrzymać przy sobie? Chciałem mieć doświadczenie Jego obecności na stałe? Chciałem, żeby był blisko mnie? Mogę Go szukać, powinienem Go szukać, mogę Go zatrzymywać… a Jezus… zrobi co zechce…
7. Modlitwa końcowa:
- prosić o śmiałość do Jezusa.
- podziękować za ludzi, którzy modlą się w mojej intencji.
- powierzyć się Matce Najświętszej, wstawiającej się za nami przed Bogiem.
8. Refleksja po modlitwie: Rozważę, czy jestem zadowolony z modlitwy, za co podziękuję, co będę starał się poprawić.